Definitywnie
nie jest to recenzja. Raczej kilka luźnych przemyśleń na temat
filmu, który niedawno oglądałem. Zanim do tego przejdę, chciałbym
na wstępie coś ustalić. Jest to mój pierwszy występ na
„Warszawskiej Gipsterce” (dlaczego drugi człon tytułu
rozpoczęto wielką literą mogę się tylko domyślać). Nie wiem
czy coś jeszcze tutaj napiszę. Jeśli tak, to nie wiem kiedy. Bo
widzicie, kwestia regularności jest kwestią problematyczną.
Zobaczymy.
piątek, 5 lutego 2016
piątek, 29 stycznia 2016
Ad.M.a - Gdy Skrzydła W Popiele, Boginie Schodzą Na Ziemię - RECENZJA
Zabierałem się do tej recenzji już
od dłuższego czasu. Najpierw czekałem na wszystkie klipy (o tym
będzie dalej), potem aż w końcu znajdę płytę w sklepie.
Następnie po prostu... zapomniałem. Co się odwlecze... Miałem
przez to więcej czasu, by dokładnie osłuchać cały krążek, bo w
sumie dosyć regularnie do niego wracałem.
Recenzje poprzedniej płyty rudowłosej
raperki znajdziecie tutaj. Ciężko odnaleźć w niej jakiekolwiek
zarzuty. Poprzeczka postawiona bardzo wysoko, a oczekiwania rozpalone
do czerwoności. Wyzwanie tym większe, że nowy krążek to pierwszy
"oficjalny legal" Ady i, tu mogę się mylić, wydany sklepowo album
przez 3/4 UDGS.
poniedziałek, 11 stycznia 2016
Stranger than Fiction - RECENZJA
Oto
opowieść o Haroldzie Cricku. I jego zegarku. Harold Crick lubił
nieskończone liczby... bezkresne obliczenia, był małomównym
człowiekiem. Jego zegarek mówił jeszcze mniej. Codziennie, od 12
lat, Harold szorował swoje 32 zęby 76 razy. 38 razy tam i z powrotem. 38 razy w górę i w dół. Codziennie, od 12 lat, Harold
wiązał krawat pojedynczym, nie podwójnym, węzłem Windsorskim,
przez co oszczędzał nawet 43 sekundy czasu. Jego zegarek uważał,
że pojedynczy Windsor sprawia, że Harold miał grubą szyję, ale
nic nie mówił. Codziennie, od 12 lat, Harold zwykł przebiegać 6
przecznic prędkością około 57 kroków na przecznicę, niemal
ciągle spóźniając się na autobus o 8:17 do Kronecker. Jego
zegarek cieszył się smagającym go rześkim wiatrem. I codziennie,
od 12 lat, Harold, będąc starszym rewidentem w Urzędzie Skarbowym,
skontrolował 7.134 zeznań podatkowych.
czwartek, 7 stycznia 2016
"The Intern" - gentleman vs. XXI w. - RECENZJA
Witajcie po przerwie, może jeszcze nie
wiecie – założyłem fanpage! Tyle z newsów. Dzisiaj opiszę Wam
kolejny przypadkowy film, na który trafiłem. Ściągnąłem go nic
nie wiedząc o fabule czy aktorach. Powinienem robić tak częściej,
bo po raz kolejny się nie zawiodłem. Drogie panie, szanowni
panowie, oto przed Wami „The Intern”, polski tytuł jest
dosłownym tłumaczeniem, więc przynajmniej w tej materii nie ma
klapy. Jak jest z całą resztą?
Subskrybuj:
Posty (Atom)
