Sokoła chyba nie trzeba przedstawiać.
Liryczny narrator posiadający najniższy głos w Polskim rapie zaraz
obok Jimsona i Fokusa. Charakterystyczne powolne flow, praktycznie
melorecytacja i teksty brutalnie opisujące rzeczywistość. W
połączeniu z miękkim wokalem Marysi można odnieść wrażenie, że
jest to mezalians. Nic bardziej mylnego! Udowodniła to ich pierwsza
wspólna płyta "Czysta Brudna Prawda", dla wielu już
teraz jest klasykiem, nie dla mnie, ale sentyment do niej pozostaje.
Jeszcze słów kilka na
temat CBP. Była to zupełna nowość, okazało się, że pomimo nie
największej promocji krążek znalazł swoją niszę. Kwestią czasu
była kontynuacja pomysłu. Tutaj zaczynają się schody. Założyciel
Prosto postanowił wybrać ciekawą drogę promocji, mianowicie jej
brak. Co jakiś czas zasypywał nas długimi postami na fejsie o tym,
jaka ta płyta będzie niszowa, nie dla wszystkich i jak bardzo
artystycznie podchodzą do niej jej twórcy.
Nie kwestionuję
autentyczności Sokoła, raczej oskarżam go o lekką hipokryzję. Po
bardzo dobrym przyjęciu pierwszego krążka, rzeczą pewną była
dobra sprzedaż kolejnego. Fani czekali, czekali i się doczekali.
Czego?