wtorek, 25 października 2016

Harry Potter i Przeklęte Dziecko - RECENZJA

Po prawie 10 latach od premiery „Insygniów Śmierci” świat Mugoli zelektryzowała wiadomość – powstała kolejna część cyklu. Może forma nie jest taka, jakby pragnęła większość czytelników, ale nie ma co zaglądać... darowanej książce pod okładkę? O co chodzi? Nie jest to, jak w przypadku poprzednich 7 części, powieść, a dramat. Ten niestety był wystawiany tylko w Londynie, a jedna z pierwszych stron informuje nas, że wystawianie go gdzie indziej jest zabronione. Cóż, zostaje nam lektura. Czy i tym razem będzie tak magicznie?


poniedziałek, 10 października 2016

I am not a serial killer - RECENZJA

Poznajcie Johna, jest on zwykłym amerykańskim nastolatkiem z problemami typowymi dla swojego wieku. Wzloty i upadki wieku młodzieńczego – imprezy, dziewczyny, kłótnie z mamą... a i jeszcze czasem się moczy... i ma skłonności do podpalania... byłbym zapomniał, ma też niezdrową fascynacje zwierzętami. Nie jest to wiedza obowiązkowa, więc trochę przybliżę Wam temat. Te trzy elementy składają się na tak zwaną Triadę Macdonalda. Teoria ta mówi, że współwystępowanie tychże zachowań wskazuje na rozwijanie się zaburzeń lub antyspołecznej osobowości.

Poznajcie Johna, amerykańskiego nastolatka, odmieńca i socjopatę o morderczych skłonnościach... byłbym zapomniał, w wolnym czasie obserwuje swoją sąsiadkę i pomaga w rodzinnym interesie przygotowując ciała w domu pogrzebowym.

czwartek, 7 kwietnia 2016

Angie Tribeca - RECENZJA

Nienawidzę ludzi, którzy uważają, że są lepsi niż jakiś rodzaj humoru. Czy to żart czarny niczym przeciętny złodziej w Ameryce, czy wymyślny jak ulubiony smak lodów Sashy Grey, a może nurzający się na poziomie gówna. Byle było zabawnie, bo chyba tylko o to chodzi. Rozumiem, że pewne żarty mogą kogoś urazić, innego zwyczajnie nie rozśmieszyć, ale powtarzam, nienawidzę tych, którzy uważają, że są ponad...

poniedziałek, 4 kwietnia 2016

David Lagercrantz - "Co nas nie zabije" - RECENZJA

Pełnokrwiste, charakterystyczne postaci. Gęsty i mroczny klimat pełen przemocy. Oryginalna i wciągająca fabuła. Wszystko to mogliśmy znaleźć w trylogii „Milenium” Stiega Larssona. Dzisiaj przez wielu już stawiana na półce z etykietą „klasyka gatunku”, w pełni się pod tym podpisuję. Adaptacje filmowe były porządne. Nawet Amerykanie nie spieprzyli sprawy, zostawiając nam „Dziewczynę z tatuażem”, która okazała się zachowywać naturę oryginału, a aktorka odgrywająca Lisbeth wpasowała się idealnie – Rooney Mara, leci bow down w pani stronę.

Tak, jestem fanem oryginalnej trylogii, więc nic dziwnego, że miałem bardzo mieszane uczucia w sprawie kontynuacji. Info dla niewtajemniczonych, Stieg Larsson zmarł podczas pisania czwartej części. Nie będę się tutaj skupiał na aferach o prawa autorskie, które wywoływała jego żona, nie będę stawał po jakiejkolwiek stronie, bo koniec końców o książkę i jej zawartość sprawa się rozchodzi.