wtorek, 19 listopada 2013

Warsaw Hore - Kolejny przykład Ameryki w Polsce...

"Lepiej milczeć, narażając się na podejrzenie o głupotę, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości."

Abraham Lincoln

Czy jesteś młoda, względnie ładna i przebojowa? Na imprezę nie zakładasz majtek, bo boisz, że zgrzeją Ci się kostki? Czy na poranny makijaż dzwonisz po jedną z firm remontowych? Super, spełniasz nasze wymagania!

Czy na śniadanie jesz mieszankę suplementów na masę? Czy Twój zasób słów ogranicza się do: kurwa, eeee, pierdole, yyyyy, foka i siłownia? Czy wychodząc z solarium zastanawiasz się nad rodzajem żelu, którego użyjesz do pielęgnacji Twojej idealnej zaczeski? Genialnie!

Właśnie dostałeś szansę stać się człowiekiem sławnym i dołączyć do jakże szlachetnego grona celebrytów! Kandydaci powinni spełniać jeszcze jeden, ostateczny warunek, ich iloraz inteligencji nie powinien przekraczać poziomu reprezentowanego przez kasownik w autobusie, tudzież nie mogą być bardziej smart niż ich fon.

czwartek, 1 sierpnia 2013

Quebonafide - Eklektyka - RECENZJA

"Wchodzę jak Rock'n'Roller"

Nawet w tym momencie Quebo nie jest znanym zawodnikiem, po tym mixtapie to się zmieni. Dziwnym zjawiskiem jest, że na facebook'u udostępniali go na przeróżnych stronach, często z innej bajki i bez wyjątku wszyscy się jarali, moim skromnym obowiązkiem było sprawdzenie czy ta postać znajdzie odzwierciedlenie popularności fejsowej w moich uszach. Zawodnika poznałem przy pierwszych numerach z "Eklektyki" i wtedy zajarałem się jego nawiązaniami do różnych kultur i wielu środowisk. Jaki wydźwięk ma cała płyta?

"Newschool? Trueschool? Najczęściej Tight Aggressive"

Niestety średni, tytuł płyty jest idealnie dobrany, zajebiste kawałki, które raper udostępnił przed premierą płyty są przemieszane z różną jakościowo resztą tracków. Z tego powodu nie miałem jakiegoś efektu WOW! przesłuchując całość. Flow gospodarz ma...dziwne, czasami w prostych nuconych momentach wypada nierytmicznie, by w następnym numerze polecieć na zajebistym przyśpieszeniu. Dwuznaczne porównania i hashtagi? Znajdzie się tu tego mnóstwo, jednak najbardziej jarają odniesienia do klasyków młodości ("wywarzam Wrota Baldura"). Dużo kombinuje, co się bardzo chwali, jednak musi też powoli znaleźć swoją bezpieczną przystań, w której czuć się będzie dobrze i dobrze też będzie brzmieć. Bardzo w uszy rzuca się jego zachrypnięta maniera w głosie, dla mnie jest to duży plus, bo nawet jakby chciał to w przyszłych projektach nie będzie brzmieć jak kopia kopii.


wtorek, 23 lipca 2013

Solar/Białas - Stage Diving - RECENZJA

"Nasi słuchacze pytają, co z kolejną płytą Solar/Białas?"

Szczerze mówiąc nie spodziewałem się wiele po ich ostatnich dokonaniach. Jedyne czym błyszczeli to prostactwo. W sumie nigdy nie byłem jakimś wielkim fanem obu panów, jednak "Z ostatniej ławki" było dobrą płytą, wcześniejsze projekty Białasa też po części propsuje. Czy kolejni młodzi gracze wbili się w mainstream z buta? Niektórzy pamiętają wersy z kawałka "Understream", mówiące o tym, jak to Prosto, Stopro i w ogóle nikt ich nie chcę. Pokazali w ten sposób, że są gotowi na legalny debiut. Pierwszy odważył się Sokoł, czy zrobił dobrze? Na pewno był to dobry ruch marketingowy, pierwsza legalna płyta, jednak są bardzo dobrze znani, mają już zbudowany duży fan base (często niestety złożony z psychogimbów), więc promocji wielkiej im nie potrzeba. Prosto dostało łatkę bardzo "ulicznej" wytwórni, moim zdaniem powoli chce się jej pozbyć, ale ja nie o tym. Wracając do płyty...

"Ta płyta zmienia punkt widzenia"

Prostakami w kwestii muzycznej pozostali...ale w przyjemny sposób. Teksty podane w ten sposób trafią do każdego, z wieloma linijkami utożsami się przeciętny słuchacz rapu. Na całe szczęście dla naszych uszu autotune został ograniczony do ilości smaczkowych i brzmi bardzo fajnie. Najbardziej irytującym dla mnie jest motyw w stylu, my robimy świeże rapsy w chuj, a konkurencja trueschool'owa robi wciąż to samo. Byłyby to zarzuty na miejscu gdyby faktycznie tak było. To nie jest wielki minus ponieważ płyta to bardzo konkretna robota, ale nie jest to też żadna zapowiadana "nowa jakość". Kwestia rapowania. Cały czas Solar próbuje gonić Białasa, jeden z wersów drugiego rapera jest bardzo na miejscu – "Przyprowadziłem go na szczyt, byliśmy ziomkami/choć nagrywanie z nim wszyscy mi odradzali". Generalnie Solar ma kilka fajnych momentów, ale przez większość płyty pozostaje krok w tyle. Nie znaczy to od razu, że jest strasznie słaby, nie, po prostu, słabszy. Podsumowując, ta płyta nie zmienia punktu widzenia.


czwartek, 18 lipca 2013

W.E.N.A. - Nowa Ziemia - RECENZJA

"Gdyby to była miłość nigdy by nie odeszli"

"Wyższe Dobro" to klasyk podziemia. Mentalność panuje taka, że jeśli zrobi się coś odstającego, innego od tegoż klasyka, jest to gówno. To jest główne oskarżenie kierowane w stronę rapera z Marymontu. Jednak progres jest rzeczą odpowiednią, nawet wymaganą. U Weny jest to przedziwna przemiana, ale mimo wszystko nie ma co się dziwić. Wydając pierwszą płytkę miał 23 lata. Nie wszyscy mają już wtedy poukładane, dlatego argumenty o przemianie spowodowanej hajsem można rozbić o kant dupy. A zmiana stylu? Komu się nie zdarzało? W tej materii zawsze będe bronił muzyków. Przedewszystkim, czekam na dzień, kiedy do słuchaczy dotrze, że są tylko słuchaczami, w większości nawet nie widzieli artysty na koncercie, a hejtują jego ubiór i zachowanie jakby byli conajmniej starymi znajomymi. Kurwa, artysta wypuszcza muzykę, Ty jej słuchasz...albo nie...

"Nie mogę przestać mówić, Ty nie możesz przestać słuchać"

Tematyka? Jest to cały czas ten facet, który nawija ogólnikami, których naprawdę dobrze się słucha. Nie wynosisz z tego niewiadomo jakich złotych myśli, jednak nie jest to rzucanie słów na wiatr. Jak zwykle doświadczymy "zmiany gry", "nie przejdziemy kilometra w jego butach" i tak dalej. Podawanie banałów w bardzo przystępnej formie dobrze mu wychodzi i nie jest to zarzut. Warto także nadmienić o wielokrotnych, mimo wszystko jest 2013 i każdy to robi, ale Wena wplata je tak perfekcyjnie, że praktycznie nie zwracasz na nie uwagi. Nie sili się na akcenty i nie robi tego na siłe, to jest duży plus.